fbpx
floor bed dziecko śpi na na podłodze

Floor bed, czyli dlaczego moje dziecko śpi na materacu na podłodze?

Materac bez ramy? Floor bed? Co to za pomysł? Przed narodzinami dziecka nigdy bym nie pomyślał, że moja córka nie będzie miała “normalnego” łóżka. W serialach, filmach i gazetach dzieci mają zawsze piękne pokoje z pięknym miejscem do spania. Ba! Wymyślono nawet łóżka rosnące wraz z dzieckiem. Rozwiązanie idealne. Na lata i bez konieczności zmiany co chwilę. Dlaczego zatem odrzuciłem to wszystko i postanowiłem, że moje dziecko będzie spało na materacu na podłodze?

Łóżko-samochód, czy łóżko-pałac?

Bliskie jest mi podejście do aranżacji pokoju dziecka nie tylko jako ładnego i spersonalizowanego pod kątem zainteresowań młodego człowieka, ale jako ważnej przestrzeni pierwszej styczności dziecka ze światem. Dzieci chłoną wiedzę ze wszystkiego, co ich otacza. Naturalnie miejsce, w którym spędzają najwięcej czasu, ma duży wpływ na postrzeganie świata na tym etapie rozwoju. W przypadku pokoju Heli, zależało mi na bezpieczeństwie, prostocie i stworzeniu warunków,  zachęcających do samodzielnej pracy i zabawy.

Kształtowanie się niezależności dziecka

„Floor bed” pozwala na obserwowanie otoczenia przez dziecko bez szczebelków i innych barier. Nie ograniczają one pola widzenia i nie utrudniają dostępu do łóżka jak i świata poza nim. Spanie na niskim materacu, pozwala już bardziej mobilnym dzieciom na podejmowanie własnych decyzji o wejściu lub zejściu z łóżka.

Zapewnienie swobody w poruszaniu się

Rozwiązanie typu „floor bed” umożliwia dziecku uczenie się poprzez poznawanie jego otoczenia. Kiedy materac leży na podłodze, dziecko z łatwością z niego wchodzi i schodzi. Dzięki temu może bez przeszkód przemieszczać się po pokoju i zaspokajać swoją ciekawość, a potem wrócić do spania. Należy pamiętać, że decyzja o spaniu dziecka na materacu wymaga zapewnienia wokół bezpiecznej przestrzeni, wolnej od przedmiotów, którym dziecko może zrobić sobie krzywdę.

Ograniczenie ryzyka urazu spowodowanego wypadnięciem z łóżka

Na początku korzystania z tego rozwiązania nieuniknione jest wypadanie dziecka poza materac. Szczególnie przy tak ruchliwych dzieciach, jak Hela. Ale jako, że śpi nisko nad ziemią, taki ‘upadek’ jest jednak zupełnie bezbolesny i często nie powoduje wybudzenia ze snu.  Pomysł wyjęcia szczebelków lub całego boku z łóżeczka niemowlęcego zupełnie się u nas nie sprawdził. Helena co i rusz z niego wypadała, nóżki potrafiły się zakleszczyć między szczebelkami i temu podobne historie.  Sprowadzenie łóżka do niskiego parteru sprawiło, że i my śpimy lepiej, bez obawy, że w nocy usłyszymy kolejne “bum! . Przez jakiś czas córka miała dosuniętą do łóżka matę z puzzli piankowych, aby dodatkowo zabezpieczyć malucha. Później stało się to niepotrzebne, bo dziecko jest świadome rozmiaru materaca i lądowanie na ziemi zdarza się bardzo rzadko.

Wygoda przy wspólnym czytaniu i zasypianiu (czasami również wspólnym 😉 )

Nasza domowa rutyna usypiania zakłada czytanie przed snem książek, a następnie gaszenie światła i pójście spać w bliskości rodzica. Dostatecznie duży materac ułatwia zarówno wspólne czytanie książek na łóżku, jak i leżenie z dzieckiem. Hela śpi teraz na materacu o długości 180 cm, co jest wygodnym rozwiązaniem nawet dla mnie, choć mierzę nieco ponad 180 cm.

Tanie łóżeczko dla dziecka? Sam materac poproszę!

Aspekt ten nie jest najważniejszy w tym przypadku, ale warto o nim wspomnieć. Kupno samego materaca to duża oszczędność. Jeżeli kupimy wystarczająco duży, mamy spokój na kilka lat. Odchodzą nam problemy z wyborem łóżka, jego koloru, wielkości i dopasowania do innych mebli. Kupujemy materac, prześcieradło i dziecko ma na czym spać. Dodatkowo jestem zdania, że materac powinien mieć zapewnioną wentylację. Jak nie chcesz codziennie go podnosić i wietrzyć, kup za 50 zł w IKEA sam stelaż i połóż na nim materac. My, mając stelaż, tak czy siak raz na jakiś czas podnosimy materac i go wietrzymy.

floor bed stelaż

Mamo! Tato! Pora wstać!

Chcesz, aby dziecko samo wstawało rano i zaczynało poranne aktywności bez budzenia rodziców? To nie mrzonka! Od jakiegoś czasu tak właśnie wygląda powitanie dnia u nas w domu. Hela po cichu wstaje, zagląda do nas czy śpimy, ale budzi nas dopiero, kiedy chce się jej bardzo jeść lub samotna zabawa już jej nie wystarcza 😉 Spanie na samym materacu w pewnym stopniu przyczyniło się do tego sukcesu, ale zdecydowanie nie jest to jedyny czynnik mający na to wpływ.

Kiedy wprowadzić spanie na materacu na podłodze?

Hela pierwotnie korzystała z tradycyjnego łóżeczka ze szczebelkami. Potem przez chwilę miała część szczebelków wyjętych, gdy potrafiła już samodzielnie wychodzić z łóżka. Widząc jej sprawność, zdecydowaliśmy się materac położony na podłodze. Wiadomo, że dzieci są różne i każde rozwija się w swoim tempie, więc nie ma jednej uniwersalnej zasady, kiedy dziecko jest gotowe na spanie na samym materacu. Wiele osób decyduje się na ten krok, gdy dziecko kończy pół roku. Są rodzice, którzy od początku używają wyłącznie materaca/futonu dla malucha.  Można znaleźć różne artykuły rodziców, którzy zbyt wcześnie chcieli, aby dziecko spało na ziemi. Z samego pomysłu nie rezygnowali, ale odłożyli go w czasie na później. Jak widać, co rodzina, to inny przypadek.

Rezygnacja z łóżka na rzecz zwykłego materaca leżącego na ziemi wydawała się początkowo nieco dziwnym pomysłem. Niesamowite jak szybko zaczęło mieć to jednak sens. Po roku spania ‘na ziemi’ widzę jaki progres wykonała Hela w kontekście zasypiania, przebiegu snu i porannych pobudek.

Kwestia spania razem lub osobno, aranżacja miejsca do spania oraz rytuał kładzenia dziecka spać są bardzo indywidualnymi sprawami każdej rodziny. To co dla nas jest komfortowe, dla innych już być nie musi. Na naszym przykładzie mogę stwierdzić, że spanie na niskim materacu świetnie się sprawdza i nie ma wygodniejszego sposobu na usypianie Heli. Z czasem dziecko uczy się samodzielności i daje rodzicom dodatkowe 15-30 minut snu rano 😉

Dodaj komentarz