fbpx
kupa siku stephanie blake książeczka

Kupa siku – Stephanie Blake

Książką, która wywołała u mnie spazmy śmiechu, a w Heli obudziła jakiś wielki czytelniczy szał (mając 16 miesięcy). Uwierz mi, “Kupa Siku” Stephanie Blake, wydawnictwa Dwóch Sióstr, jest czytana na okrągło od jakiegoś tygodnia. Córka, stoi przy mnie z książeczką po kilka razy dziennie. Czasami przyłapuję ją, jak siedzi na kanapie i sama wertuje strony, by dotrzeć do ostatniej, która wywołuje w niej najweselszy rechot (bez spoilerowania). Coś czuję, że ten śmiech będzie jeszcze głośniejszy, za rok, dwa, gdy zacznie odnajdywać nowy sens w tej wesołkowatej opowieści.

Niech Cię nie zmyli tytuł. To NIE jest lektura w temacie odpieluchowania i nauki siadania na nocniku. Oooj daleko jej do tych tematów 😉 To o czym może być książeczka dla dzieci o tytule “Kupa siku”? No właśnie, dobre pytanie. Jest to przezabawna historyjka o mówieniu brzydkich słów. Bez moralizatorskiego tonu, ale za to ze szczerbatym rozbrajająco uśmiechniętym Królikiem Heniem w roli głównej. Heniem – czyli właściwie kilkuletnim dzieckiem, które miewa swoje fascynacje słowami, nierzadko brzydkimi lub wśród dorosłych uznawanymi za wstydliwe.

Zastanawiam się, dlaczego ta książka jest tak urocza. Prawdopodobnie dlatego, że jest tak bardzo prawdziwa, w swoim absurdzie.

Jest nieugładzona, jest niepedagogiczna (sic!)…

… i kompletnie nie po stronie rodzica. Autorka zdecydowanie trzyma sztamę z dziećmi. Traktuje o dziecięcych igraszkach, psotach, odkrywaniu własnych i cudzych granic, rozwoju własnego ja. To historia, która również w świetny sposób obrazuje drogę do uświadamiania własnej sprawczości.

Proszę, pozwól dziecku czytać “Kupę siku”. Może i nie ma morału, ale czytanie jej ma inny głęboki sens, którego nie znajdziesz w innych książkach. Poza tym, królik Henio sprawi, że w mig zapomnicie o smutkach 😀

kupa siku książka dla dzieci kupa siku króliczek Henio książka dla dzieci kupa siku

Dodaj komentarz

Inline
Inline